Ostatnie lata powiedziały dużo w relacji biuro projektowe – Inwestor. Pojawiła się nowa tendencja: biuro projektowe przestaje być wyrocznią w sprawach wyglądu i funkcji domu. Powszechne staje się szerokie uczestnictwo klienta w procesie budowy, coraz bardziej liczy się jego pomysłowość i inwencja. W oparciu o wizje i oczekiwania Inwestora - przyszłego użytkownika, biuro projektowe i kierownik budowy mogą zbudować dom jego marzeń (zobacz kosztorys domu). Do nich należy ukształtowanie gabarytów i konstrukcji domu oraz troska o to, by ustalenia te nie zostały zarzucone. Przestronny i ładny dom na całe życie, blisko od wielkiego miasta, zbudowany w dużym ogrodzie, w zacisznej zielonej okolicy, do której kieruje boczna utwardzona droga – oto marzenie wielu.
Kiedy zastanawiamy się nad wyborem lekarza, u którego chcemy się leczyć, zwracamy się do kogoś, o kim powszechnie wiadomo, że jest dobrym specjalistą. Jego osiągnięcia zawodowe musimy przyjąć na wiarę, bo nie znamy się na medycynie i nie jesteśmy w stanie ich zweryfikować. Z Architektem jest trochę inaczej. Zanim przystąpimy do dyskusji musimy poprosić o pokazanie jego projektów i realizacji gotowy projekt domu musi być funkcjonalny. Ten projekt pozwoli nam zobaczyć się, czy mamy do czynienia z fachowcem, jakiego szukamy. Jest to o tyle niezbędne, że w przyszłości unikniemy wielu nieporozumień. Człowiek nie mający o budowaniu wielkiego pojęcia jest w stanie ocenić, czy to co ogląda jest piękne, czy brzydkie, funkcjonalne czy niefunkcjonalne z jego punktu widzenia. Biuro projektowe musi dokładnie wiedzieć, dla kogo wykonuje projekt pensjonatu. Czy ma do czynienia ze skromną rodziną, spędzającą większość czasu w domu i w ogródku, czy z ludźmi, którym zależy na efektownych przyjęciach w wielkim salonie z kominkiem. Każdy człowiek i każda rodzina mają przecież jakieś cechy szczególne, które w projekcie domu można podkreślić, lub zatracić widać to w blog budowlany.